11 lutego w Lourdes powierzono Matce Bożej intencje darczyńców
Lourdes – gdzie Niebo dotyka ziemi
Matka Boża objawiła się w Grocie Lourdes jako Niepokalane Poczęcie. Jej pragnieniem było, aby to miejsce stało się błogosławionym źródłem łask. Dziś wciąż rzesze wiernych udają się tam, aby modlić się w osobistych intencjach.
Każdy z nas nosi w sercu sprawy, które niepokoją. Bywają to troski o zdrowie – własne lub kogoś bliskiego. Może to być również ból związany z dziećmi lub wnukami, które oddaliły się od Boga... Wielu z nas towarzyszy dziś poczucie samotności, lęk o przyszłość albo pytanie, czy nasze modlitwy są słyszane…
Właśnie takie sprawy, często niewypowiedziane na głos – Najświętsza Maryja Panna szczególnie pragnie przyjąć. W Lourdes nie trzeba wielkich słów ani długich wyjaśnień. Wystarczy serce, które ufa i oddaje Jej to, co najbardziej boli.
Zdając sobie z tego wszystkiego sprawę, zaprosiliśmy czcicieli Matki Bożej – naszych Rodaków – do złożenia swoich intencji w miejscu objawień w Grocie Lourdes, za pośrednictwem naszego wolontariusza w dniu wspomnienia Matki Bożej 11 lutego. Napłynęły do nas tysiąc intencji.

Nasz wolontariusz dostarczył tysiące intencji w imieniu darczyńców
11 lutego 2026 r., w dniu wspomnienia Matki Bożej z Lourdes, wolontariusz naszej kampanii dostarczył do Groty Massabielle tysiące intencji powierzonych przez naszych darczyńców. Każda z nich dotyczyła osobistych próśb osób chorych, cierpiących, poszukujących pokoju serca i siły w codziennym życiu. Były to prośby o zdrowie, o umocnienie w cierpieniu, o pokój serca i o wytrwanie w wierze, a także o powrót do Boga bliskich, którzy od Niego odeszli. W tym świętym miejscu modlitwy zostały złożone u stóp Matki Bożej, której macierzyńska opieka od wieków towarzyszy pielgrzymom przybywającym do Lourdes.
Miasto pielgrzymów
W dniu rocznicy objawień Lourdes o świcie obudziło się w dźwiękach deszczu. Rzeka Gave płynęła wezbrana po nocnych opadach, a wąskie uliczki miasta stopniowo wypełniały się pielgrzymami. Z różnych stron nadchodzili chorzy na wózkach, rodziny z dziećmi, osoby starsze, wielu kapłanów oraz osoby konsekrowane. Wśród nich mały chłopiec jechał na rowerku obok swoich rodziców, uśmiechnięte siostry zakonne prowadziły rozmowy półgłosem, a całe grupy pielgrzymkowe podążały w stronę sanktuarium.
Z każdą godziną serce Lourdes coraz wyraźniej pulsowało modlitwą. Pod Grotą Massabielle rozbrzmiewały prośby wypowiadane w wielu językach. Każdy przyniósł ze sobą własną historię – troskę o zdrowie, ból rozłąki, pragnienie nawrócenia bliskich, cichą nadzieję na łaskę. Miasto, które nigdy nie słynęło z potęgi ani bogactwa, od ponad półtora wieku staje się świadkiem ludzkich serc zwróconych ku Bogu.
Wierni modlili się na różańcu, ustawali się w kolejne, aby choć na chwilę znaleźć się jak najbliżej miejsca, gdzie Matka Boża ukazała się św. Bernadetcie Soubirous. Wielu pragnęło dotknąć skały groty powierzając przy tym Niepokalanej swoje najbardziej osobiste sprawy prosto z serca.
O godzinie 10:00 tysiące wiernych zgromadziły się na uroczystej, międzynarodowej Eucharystii w Bazylice św. Piusa X, powierzając Bogu swoje intencje w miejscu uświęconym modlitwą pokoleń.


Grota Massabielle – początek cudu
Wielkie wzruszenie niesie ze sobą stanięcie w miejscu, które jeszcze w XIX wieku było zapomniane i omijane. To tu, 11 lutego 1858 roku, czternastoletnia Bernadetta Soubirous przyszła zbierać suche gałęzie. Chora na astmę, uboga i niepiśmienna, nie przypuszczała, że stanie się świadkiem objawień Matki Bożej, o których pewnego dnia będzie mówił cały świat. W tej prostej grocie rozegrały się wydarzenia, które na zawsze zmieniły niejedną ludzką historię.
Pierwsze objawienie
To był 11 lutego 1858 roku. Tego zimnego dnia Bernadetta usłyszała niezwykły szum i zobaczyła światło. Z jego blasku wyłoniła się Piękna Pani – w białej sukni, przepasanej błękitnym pasem, ze złotymi różami u stóp. Jej twarz emanująca łagodnością i pokojem skłoniła dziewczynkę do modlitwy różańcowej. Maryja milczała, przesuwając paciorki w dłoniach, wypowiadając jedynie słowa „Chwała Ojcu”. Nie było gromów ani wielkich znaków – była cisza, pokora i obecność Boga.
Drwiny, cierpienie i posłuszeństwo
Bernadetta doświadczała niewiary towarzyszek, troski rodziców, przesłuchań władz i dociekań duchownych. Nie uległa jednak presji ani drwinom. Jej prostota, pokora i wierność objawieniu stały się przykładem całkowitego zawierzenia woli Bożej – w cierpieniu i w codziennym życiu.
Źródło wody życia
25 lutego 1858 roku Matka Boża poprosiła Bernadettę: „Idź, napij się i obmyj w źródle”. W miejscu, gdzie nie było wody, dziewczynka rozgrzebała ziemię – i wytrysnęło źródło, które płynie do dziś. Stało się symbolem oczyszczenia i łaski, przypominając, że Bóg działa często przez proste i ciche znaki.

Tysiące intencji pielgrzymów
Od tamtego czasu Lourdes stało się miejscem pielgrzymowania wiernych z całego świata. Każdy niesie swoją prośbę: o zdrowie, wiarę, przebaczenie, siłę i nadzieję. Nie wszyscy wracają uzdrowieni na ciele, ale każdy doświadcza łaski. W tym roku, w rocznicę pierwszego objawienia, tysiące intencji naszych darczyńców zostały złożone u stóp Matki Bożej – modliliśmy się na różańcu i zapaliliśmy świece za wszystkich, którzy nam zaufali i powierzyli swoje osobiste prośby.
„Jestem Niepokalane Poczęcie”
25 marca 1858 roku Bernadetta usłyszała słowa, które nie były łatwe do zrozumienia: „Jestem Niepokalane Poczęcie.” Nie wiedziała wtedy, że Kościół ogłosił ten dogmat cztery lata wcześniej.
Niepokalane Poczęcie to tajemnica łaski – Matka Boża była zachowana od grzechu pierworodnego. Dla nas, pielgrzymów, Niepokalane Poczęcie staje się symbolem nadziei. Przypomina, że każdy człowiek – choć grzeszny i słaby – może stać się naczyniem łaski. Niepokalana pokazuje, że łaska może przemienić nasze życie, nasze serca i nasze codzienne wybory.
Niepokalana w Lourdes przychodzi do nas, aby prowadzić nasze dłonie do modlitwy, nasze serca do ufności, a nasze życie do nawrócenia. To Ona, Najświętsza Matka, w grocie Massabielle, daje nam przykład całkowitego oddania Bogu, a jednocześnie czułości wobec każdego cierpiącego człowieka. Tak jak w Nazarecie, tak i tu – Niepokalana jest Służebnicą Pańską, wierną i pełną miłości.
Uzdrowienie Chorych, módl się za nami!
Chorzy są centrum tego miejsca. Od 1858 roku Kościół potwierdził 72 cuda uzdrowienia, a tysiące pielgrzymów wraca z pokojem serca, modlitwą i przemianą duchową. Jak pisał św. Maksymilian Maria Kolbe, Chrystus działa cuda w miejscu obranym przez Jego Matkę, a cierpienie przyjęte z wiarą staje się źródłem łaski dla całej wspólnoty. W Lourdes każdy cierpiący jest szczególnie bliski Matce Bożej – Ona przyjmuje nasze troski, lęki i prośby, obdarzając serce pokojem i nadzieją.
Procesja świateł i nadzieja
Około godziny 21:00 tysiące pielgrzymów gromadzą się w procesji światła, trzymając w dłoniach świece. Każda świeca to inna historia, każda modlitwa – wyraz wiary i nadziei. Lourdes nie jest muzeum cudów, lecz szkołą wiary, modlitwy i nadziei. Niepokalana prowadzi nas do swojego Syna, przypominając: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5).
W ciszy Groty Massabielle intencje zostały złożone u stóp Niepokalanej. Odmówiono różaniec w powierzonych sprawach, a zapalone świece stały się widzialnym znakiem modlitwy tych, którzy nie mogli osobiście stanąć w Lourdes. W ten sposób ich prośby zostały włączone w nieustanną modlitwę Kościoła płynącą z tego miejsca od ponad półtora wieku.
Niech Najświętsza Maryja Panna wyprasza siłę w duchowej walce, wierność Ewangelii i odwagę życia według Bożych przykazań w czasach zamętu.
