Cudowna relikwia welonu Matki Bożej w Chartres
Po katedrze Notre Dame w Paryżu, katedra w Chartres jest bez wątpienia najsłynniejszą średniowieczną katedrą we Francji. Jej gotyckie łuki, łuki oporowe, wspaniałe posągi i około 170 średniowiecznych witraży przyciągają miliony pielgrzymów z całego świata. Jest to arcydzieło średniowiecznego stylu gotyckiego i świadectwo niegdyś silnej wiary katolickiej Francuzów. Zarówno katedra, jak i jej najcenniejsza relikwia – welon Matki Bożej – zostały szczegółowo opisane w książce z 2024 roku Chartres: arche d’Alliance et reliquaire du Voile de Marie (Chartres: Łuk Przymierza i relikwiarz Welonu Maryi), autorstwa znawcy Chartres, Guya Barreya.

Chartres jest również najstarszym sanktuarium maryjnym we Francji i jednym z najstarszych w Europie. Zgodnie z katolicką tradycją ustną, w epoce przedchrześcijańskiej miasto było ważnym ośrodkiem religijnym dla pogańskich Galów. Czcili oni boginię, którą nazywali Virgini Pariturae – „Dziewicą, która ma porodzić”. Nawet w mroku pogaństwa ludy celtyckie Francji zostały przygotowane przez Opatrzność Bożą do przyjęcia światła wiary katolickiej i tajemnicy Boskiego Macierzyństwa Maryi.
Chartres ma również silny związek z Chlodwigiem, królem Franków, którego przejście na katolicyzm zapoczątkowało katolicką Francję. Chlodwig został ochrzczony w Reims w Boże Narodzenie 496 roku przez biskupa Reims, świętego Remigiusza. Przy chrzcie obecnych było dwóch innych świętych biskupów: święty Vedast, biskup Arras, oraz święty Solemnis, biskup Chartres. Po chrzcie Chlodwiga święty Solemnis pomógł świętemu Remigiuszowi w nauczaniu króla Franków wiary katolickiej.
Od IX wieku najcenniejszą relikwią katedry – i główną atrakcją dla pielgrzymów – jest relikwia Sancta Camisa, czyli Welon Matki Bożej. Relikwia ta ma charakter wyjątkowy, ponieważ jest w pewnym sensie relikwią „podwójną”. Dotykała bowiem najczystszego ciała Najświętszej Maryi Panny, a także ciała naszego Pana Jezusa Chrystusa, który jako niemowlę bez wątpienia spoczywał na welonie w ramionach swojej Matki. Na początku IX wieku bizantyńska cesarzowa Irena podarowała relikwię cesarzowi Karolowi Wielkiemu. W 876 roku Karol Łysy, wnuk Karola Wielkiego i król Francji Zachodniej (obejmującej większość dzisiejszej Francji), ofiarował tę cenną relikwię katedrze w Chartres, gdzie pozostaje ona do dziś.
W średniowieczu szlachta, królowie i chłopi przybywali tłumnie, aby czcić tę relikwię. Wśród pielgrzymów znalazło się co najmniej szesnastu królów Francji. Król św. Ludwik IX był obecny podczas konsekracji katedry w 1260 roku, a także odbył pieszą pielgrzymkę do Chartres z Nogent-le-Roi, pokonując odległość 28 kilometrów. Święty Ludwik i jego matka, królowa Blanka Kastylijska, osobiście sfinansowali jedno z trzech wielkich rozetowych okien katedry. Nawet wielki król Ludwik XIV, „Król Słońce”, udał się wraz ze swoim dworem, aby złożyć hołd Matce Bożej w Chartres.
Jedną z godnych uwagi pielgrzymek odbyła pobożna Madame Élisabeth, siostra nieszczęsnego króla Ludwika XVI. Podczas rewolucji francuskiej udała się ona do Chartres, aby prosić Matkę Bożą o wstawiennictwo za swojego brata i Francję. 29 września 1790 roku, w święto trzech archaniołów, ofiarowała Matce Bożej dwa złote serca, symbolizujące Niepokalane Serce Maryi i Najświętsze Serce Jezusa. Na złotych sercach widniał napis: „Za zachowanie religii we Francji”. Madame Élisabeth, która – podobnie jak jej brat król oraz królowa Maria Antonina – została tragicznie zgilotynowana, znajduje się obecnie w trakcie procesu kanonizacyjnego.

Sam welon to jedwabna tkanina składająca się z dwóch części: większej o wymiarach 212 cm na 40 cm oraz mniejszej o wymiarach 25 cm na 24 cm. W 1712 roku biskup Chartres otworzył relikwiarz i sporządził oficjalną deklarację: „Tkanina ta była całkowicie gładka, bez żadnych kolorowych zdobień. Była to ewidentnie relikwia czczona od wieków. Po całkowitym rozłożeniu tkaniny okazało się, że jest to rodzaj bezszwowej zasłony, postrzępionej na obu końcach, której szerokość nie została określona w oficjalnym raporcie, lecz szacuje się, że miała ona około czterech i pół łokcia długości”. W 1927 roku eksperci z Muzeum Tkanin w Lyonie zbadali materiał i ustalili, że jest on wykonany z jedwabiu o splocie odpowiadającym temu, jaki stosowano w Judei w I wieku. Jest to również jedwab bardzo wysokiej jakości, co świadczy o wysokim statusie społecznym Matki Bożej.

Przez wieki małe fragmenty welonu były wycinane i rozdawane jako relikwie osobom prywatnym oraz innym kościołom we Francji. Podczas rewolucji francuskiej relikwia została ukryta, a następnie pocięta na kilka części, aby uchronić ją przed zniszczeniem przez jakobinów. Po rewolucji fragmenty te zostały odzyskane, a relikwia przywrócona do publicznej czci w jednej z bocznych kaplic katedry.
Przez welon Matki Bożej dokonało się na przestrzeni wieków wiele cudów. Jeden z pierwszych odnotowanych cudów miał miejsce na początku X wieku. Podczas tzw. drugiej inwazji barbarzyńców poganie ze Skandynawii najeżdżali Europę, docierając drogą morską od Anglii aż po Sycylię. Palili wioski, mordowali mieszkańców, grabili wszystko, co miało jakąkolwiek wartość, po czym wracali do swoich siedzib.

Jednym z tych Normanów był wódz o imieniu Rollo. 20 lipca 911 roku, po splądrowaniu innych miast we Francji, ruszył on na Chartres, bez wątpienia z zamiarem zrabowania bogatych darów ofiarowanych przez pobożnych pielgrzymów. Obrońcy Chartres nie mieli szans w starciu z potężniejszą armią Rollo i obawiali się powtórki z oblężenia miasta z 12 czerwca 858 roku, kiedy to Wikingowie zamordowali biskupa oraz zmasakrowali wielu duchownych i cywilów. Jednak w 911 roku obrońcy zaufali Opatrzności Bożej. Podczas oblężenia biskup Chartres zorganizował procesję z welonem Matki Bożej na murach miasta, błagając Maryję o wstawiennictwo i ocalenie Chartres. Na widok relikwii armia chrześcijańska zebrała się i rozpoczęła zaciekłą walkę, podczas gdy poganie w niewytłumaczalny sposób stracili odwagę i uciekli w panice.
Po tym cudzie nastąpiły jeszcze dwa kolejne. W tym samym roku Rollo zgodził się zostać wasalem króla Karola III „Prostego” i przyjąć chrzest, kładąc tym samym kres najazdom Wikingów na tę część Francji. Aby przypieczętować nowy sojusz, Rollo poślubił córkę króla, Gizelę, a król Karol nadał mu w lenno terytorium znane dziś jako Normandia. Rollo był dla Normandii tym, kim Chlodwig był dla Francji – a wszystko to dokonało się dzięki cudowi wyproszonemu za pośrednictwem świętego welonu.

Przez kolejne stulecia spisywano całe księgi, aby zachować pamięć o licznych cudach przypisywanych tej relikwii. Tysiące pielgrzymów doświadczyło uzdrowień z fizycznych dolegliwości. W średniowieczu powstał pobożny zwyczaj, zgodnie z którym pielgrzymi dotykali welonu swoją koszulą. Te „błogosławione koszule z Chartres”, jak je nazywano, noszono następnie jako ochronę przed niebezpieczeństwem. Rycerze twierdzili, że koszule te cudownie chroniły ich w czasie bitew. Kobiety nosiły je podczas porodu, prosząc o bezpieczne narodziny dziecka – wśród nich była także królowa Maria Leszczyńska, żona króla Ludwika XV. W marcu 1568 roku miasto zostało w cudowny sposób ocalone przed oblężeniem przez armię kalwińskich hugenotów. Świadkowie zeznawali, że kule armatnie wystrzeliwane przez wojska protestanckie odbijały się i spadały na atakujących. Ten niezwykły cud sprawił, że hugenoci stracili ducha i zakończyli oblężenie, ratując mieszkańców oraz ich ukochaną relikwię.
W XXI wieku welon Matki Bożej w Chartres nadal przyciąga rzesze pielgrzymów. Każdego roku katedrę odwiedza ponad milion osób. Coroczna pielgrzymka tradycyjnych katolików w dniu Pięćdziesiątnicy osiągnęła w 2025 roku liczbę niemal 20 000 pielgrzymów, przyciągniętych pięknem katedry i czcią dla relikwii welonu. Od wieków wierni katolicy, w chwilach radości i próby, zwracali się do Najświętszej Maryi Panny.
Jeśli zepsuty świat XXI wieku ma jakąkolwiek nadzieję na „odnowienie wszystkiego w Chrystusie”, jak głosiło motto papieża św. Piusa X, stanie się to jedynie dzięki wstawiennictwu Matki Bożej. Chartres jest relikwiarzem największej relikwii maryjnej na świecie i w pełni uzasadnione jest przekonanie, że odegra ono istotną rolę w wielkim dziele nawrócenia, zapowiedzianym przez Matkę Bożą w Fatimie i w tak wielu innych objawieniach maryjnych. Jak oświadczył w 1854 roku kardynał Louis-Édouard Pie, biskup Poitiers i jeden z wielkich ultramontanistycznych kardynałów XIX wieku:
„Śmiem przewidzieć, że Chartres stanie się bardziej niż kiedykolwiek centrum kultu Maryi na Zachodzie i ludzie będą tam przybywać, jak w dawnych czasach, ze wszystkich zakątków świata”.