Ojciec Pio o aborcji: „Moja surowość broni dzieci, które mają się narodzić
Co święci mówią o aborcji?
Wielu świętych żyło w czasach, gdy legalizacja aborcji była nie do pomyślenia. Ojciec Pio (1887–1968) nie był wyjątkiem – ostrzegał stanowczo przed falą aborcji, ale jednocześnie dawał obrońcom życia nadzieję na zwycięstwo.
Spowiednik pod presją
Katechizm Kościoła Katolickiego naucza, że życie ludzkie zaczyna się w momencie poczęcia. Dlatego nienarodzone dzieci mają prawo do życia. Aborcja jest wielką niesprawiedliwością, która woła o pomstę do Boga. Ponadto zawsze wywołuje traumę. To, czego doświadcza kobieta, która nie chce zostać matką, dotyka wszystkich w jej otoczeniu. Może powstać tak silne zaangażowanie emocjonalne, że ludzie próbują usprawiedliwić złą decyzję.
Spowiednik doskonale zna ten problem. Oczywiście nigdy nie może usprawiedliwić zniszczenia życia ludzkiego, ale może być poddany ogromnej presji.
Dlaczego Ojciec Pio był tak surowy?
Ojciec Pellegrini zawsze miał nieco napięte relacje z Ojcem Pio. Pewnego ranka zapytał go, dlaczego odmówił rozgrzeszenia kobiecie, która dokonała aborcji. Dlaczego był tak surowy wobec tej kobiety?
Odpowiedź Ojca Pio brzmiała:
„Dzień, w którym ludzie, obawiając się konsekwencji fizycznych i finansowych, stracą odrazę do aborcji, będzie dniem wielkiego nieszczęścia dla ludzkości”.
Dokładnie tak się stało gdzieś w latach 50. i 60. Straciliśmy odrazę do aborcji. Obecnie prawie wszystkie kraje mają mniej lub bardziej liberalne przepisy zezwalające na ten zabieg.
„Aborcja to samobójstwo”
Ojciec Pio wyraził się jeszcze jaśniej, chwytając rozmówcę za sznurki i przyciskając drugą rękę do jego serca, jakby chciał poruszyć serce Ojca Pellegriniego:
„Aborcja to nie tylko morderstwo, ale także samobójstwo. Kiedy widzimy kogoś, kto ośmiela się popełnić jednocześnie te dwa przestępstwa, czy nie powinniśmy mieć odwagi, aby pokazać mu naszą wiarę? Czy chcemy ich ocalić, czy nie?”
Świat jako pustkowie
„Dlaczego samobójstwo?” – zapytał Ojciec Pellegrini.
Ojciec Pio zareagował niecodziennym wybuchem świętego gniewu, który jednak został złagodzony przez jego łagodność i dobroć:
„Można uznać to za samobójstwo, patrząc oczami rozumu na świat pełen starych ludzi, pozbawiony dzieci, spustoszony i jak pustkowie”.
Ojciec Pio kontynuował:
„Kiedy się nad tym zastanowić, można dostrzec podwójną zbrodnię w aborcji. Aborcja okalecza również życie rodziców. Tych rodziców – co może brzmieć surowo – posypałbym popiołem zniszczonego owocu ich życia (dziecka), aby uświadomić im ich odpowiedzialność, nie pozwalając na powoływanie się na niewiedzę. Płód nie może być pochowany z fałszywą pobożnością – byłoby to okropną hipokryzją. Jego prochy należy rzucić w twarz morderczym rodzicom”.
Ojciec Pio wyjaśnił swoje ostre słowa:
Gdybym pozwolił ich sumieniom zasnąć, byłbym współwinny ich zbrodni”.
Widział tę niewiarygodną zbrodnię oczami Jezusa bardzo wyraźnie. Bronił swojego postępowania, odsyłając z konfesjonału kobiety i mężczyzn, którzy nie okazywali prawdziwej skruchy za swoje grzechy.

„Bronię dzieci, które mają się narodzić”
Ojciec Pellegrini sprzeciwił się temu, twierdząc, że nie powinniśmy niepotrzebnie dręczyć ludzi po aborcji, przypominając im o surowości Kościoła. Czy nie powinniśmy najpierw usunąć z ich umysłów przerażających urojeń?
To zrozumiały sprzeciw. Wielu ludzi uważa, że biedne kobiety cierpią, i że powinniśmy być przede wszystkim miłosierni.
Ale Ojciec Pio bronił się:
„Moja surowość broni dzieci, które mają jeszcze przyjść na świat, i jest zawsze aktem wiary oraz nadziei na nasze spotkanie z Bogiem tutaj, na ziemi”.
„Perspektywa zwycięstwa”
Następnie Ojciec Pio powiedział coś ważnego dla osób popierających ochronę życia:
„Niestety, walka ta ostatecznie przerasta nasze siły”, ponieważ spotykamy przeciwności i często nie widzimy rezultatów naszych działań. „Mimo to musimy wytrwać, ponieważ ta pewność porażki na papierze nie odbiera nam perspektywy zwycięstwa nowego nieba i nowej ziemi”.
Czyż nie jest to wielka zachęta dla wszystkich, którzy od lat niestrudzenie angażują się w walkę o życie nienarodzonych dzieci?
Ten wielki święty przewidział, że podwójne morderstwo, jakim jest aborcja, zostanie kiedyś pokonane i nie będzie miało już miejsca na ziemi.
Postscriptum: stanowisko zasadnicze, nie osobiste
W tym artykule wypowiedzi Ojca Pio, które wygłosił podczas dyskusji z innym księdzem dotyczyły kobiet, które nie tylko dokonały aborcji, ale także nie szczerze żałowały tego i prosiły o rozgrzeszenie w konfesjonale. W nauczaniu katolickim jest to poważny grzech.
Nie łudźcie się: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić (Gal 6,7-8).
W tym kontekście należy postrzegać ostre wypowiedzi Ojca Pio. Nie przytaczamy ich z osobistej niechęci do osób, które dokonują aborcji (lub zlecają jej dokonanie). Robimy to, aby podkreślić zasadniczą niegodziwość aborcji. Naszym celem jest budowanie świadomości na temat ochrony nienarodzonych dzieci oraz prowadzenie dusz do Boga, Stwórcy wszelkiego życia.