Scherpenheuvel – wzgórze łask i żywa stolica maryjna Belgii
Fot. Wikipedia
8 września Kościół powszechny obchodzi uroczystość Narodzenia Najświętszej Maryi Panny – jedno z nielicznych świąt w Kościele katolickim poświęconych narodzinom. W tym dniu wzrok wielu Belgów, Holendrów i pielgrzymów z całej Europy zwraca się ku niewielkiemu miasteczku we Flandrii Brabanckiej – Scherpenheuvel. Tutaj, na „ostrym wzgórzu” (niderl. Scherpenheuvel, fr. Montaigu), od stuleci Najświętsza Maryja Panna jest czczona jako Matka pełna łask, opiekunka chorych i strażniczka wiary.
Od świętego dębu do sanktuarium Kontrreformacji
Korzenie kultu sięgają późnego średniowiecza. Na bezludnym wzgórzu między Zichem a Diestem rósł dąb o krzyżowym kształcie. Z czasem w drzewie umieszczono niewielką figurkę Matki Bożej. Według legendy z początku XVI wieku (ok. 1514) pasterz, który znalazł leżącą na ziemi figurkę i chciał ją zabrać do domu, został jakby sparaliżowany. Dopiero gdy jego pan powiesił wizerunek z powrotem na dębie, chłopiec odzyskał zdolność ruchu. Uznano to za znak, że Matka Boża chce być czczona właśnie w tym miejscu.

W czasach wojen religijnych i ikonoklazmu figurka zniknęła około 1580 roku. W 1587 mieszkańcy Zichem zawiesili nową, która do dziś stoi w głównym ołtarzu bazyliki. Cuda nie ustały. W 1603 roku figurka miała płakać krwawymi łzami – symbol bólu Maryi z powodu rozłamu religijnego w Niderlandach. W tym samym roku, po zwycięstwach katolickich wojsk, do Scherpenheuvel przybyli arcyksiążęta Albrecht VII Habsburg i Izabela Klara Eugenía. Uczynili z miejsca swoje sanktuarium i sztandar Kontrreformacji.
Pod ich patronatem powstała najpierw drewniana, potem kamienna kaplica. W 1605 roku Scherpenheuvel otrzymało prawa miejskie i idealny plan urbanistyczny w kształcie siedmioramiennej gwiazdy – symbolu siedmiu radości i siedmiu boleści Maryi. W 1609 roku arcyksiążęta osobiście położyli kamień węgielny pod obecną świątynię. Architektem był Wenceslas Cobergher, artysta i uczony, który zaprojektował niezwykłą siedmiokątną kopułową bazylikę – jedną z najstarszych w Niderlandach. Konsekracji dokonał arcybiskup Mechelen Jacobus Boonen w 1627 roku. Podczas uroczystości Izabela Klara Eugenía rzuciła na stopnie ołtarza swoje klejnoty, dając przykład, że dobra doczesne ustępują przed wiarą. Zwyczaj ofiarowywania biżuterii i cennych przedmiotów przetrwał do dziś.

Bazylika – architektura wiary
Świątynia stoi dokładnie w miejscu dawnego dębu. Jej plan siedmiokąta, sześć kaplic bocznych i centralna kopuła pokryta 298 złotymi, siedmioramiennymi gwiazdami tworzą symboliczny „maryjny ogród zamknięty” i jednocześnie fortecę wiary. Wnętrze zdobią wybitne dzieła Theodoora van Loona – cykl obrazów z życia Maryi – oraz rzeźby Roberta de Nole. W 1922 roku kościół otrzymał tytuł bazyliki mniejszej. W 1872 roku figura została koronowana koroną ofiarowaną przez papieża Piusa IX. W 2011 roku Ojciec Święty Benedykt XVI ofiarował sanktuarium Złotą Różę – pierwsze takie wyróżnienie w Belgii.

Żywe sanktuarium
Scherpenheuvel jest do dziś najczęściej odwiedzanym sanktuarium maryjnym w Belgii. Co roku przybywa tu około miliona pielgrzymów. Sezon pielgrzymkowy trwa od 1 maja do początku listopada. Szczególnie uroczyście obchodzi się święta maryjne, w tym właśnie Narodzenie NMP 8 września. Tradycyjna jest też „procesja świec” (Kaarskensprocessie) po Wszystkich Świętych. Ludzie przychodzą prosić o zdrowie, dziękować za łaski, ofiarować świece, różańce i biżuterię. Wielu pielgrzymuje pieszo – czasem wiele kilometrów – kontynuując tradycję sięgającą XVII wieku, kiedy katolicy z protestanckich Niderlandów Północnych szukali tu schronienia duchowego.
Sanktuarium ma też więź z beligijskimi świętymi. Przed wyjazdem na Hawaje młody Jozef De Veuster (późniejszy św. Damian de Veuster) odbył pieszą pielgrzymkę z Tremelo do Scherpenheuvel.
Znaczenie na dziś
W czasach, gdy Europa przeżywała głęboki kryzys wiary, arcyksiążęta uczynili ze Scherpenheuvel nie tylko miejsce kultu, ale także symbol nadziei katolickiej. Dziś, w dniu Narodzenia Matki Bożej, wzgórze to przypomina, że Maryja rodzi się zawsze na nowo w sercach tych, którzy do Niej przychodzą. Mała figurka, która kiedyś wisiała na dębie, nadal gromadzi tłumy. Nie jest to muzeum przeszłości, lecz żywe źródło łask – miejsce, gdzie niebo dotyka ziemi, a ludzie wciąż doświadczają, że Matka Boża z Scherpenheuvel „nie odmawia” tym, którzy z ufnością proszą.
W 8 września, kiedy Kościół świętuje narodziny Tej, która miała stać się Matką Odkupiciela, Scherpenheuvel staje się jeszcze bardziej żywym obrazem tej prawdy: Maryja przychodzi tam, gdzie jest potrzebna, i pozostaje tam, gdzie chce być czczona – na ostrym wzgórzu w sercu Flandrii.