Żyjemy dłużej… ale nie lepiej
„Kościół od zawsze zalecał ludziom rozważanie czterech rzeczy ostatecznych: śmierci, sądu, nieba i piekła. Nasze życie na ziemi, niezależnie od tego, czy jest krótkie, czy długie, decyduje o tym, jak spędzimy wieczność”.
Nowoczesne technologie przyczyniły się do niesamowitego postępu w zakresie długowieczności przeciętnego człowieka. Wraz z pojawieniem się silnika parowego podczas rewolucji przemysłowej, postępy w transporcie żywności i przełomowe osiągnięcia w dziedzinie opieki medycznej spowodowały z czasem ogromny wzrost liczby ludności na całym świecie. Śmiertelność niemowląt i dzieci gwałtownie spadła, a coraz więcej osób dożywa obecnie osiemdziesiątki i dziewięćdziesiątki, co znacznie wydłuża średnią długość życia współczesnych ludzi.
Biorąc pod uwagę całą historię ludzkości, zadziwiający jest ogrom postępu, jaki nastąpił w ciągu ostatnich stu pięćdziesięciu lat. Jednak pomimo imponującego postępu, jaki nastąpił dzięki rozwojowi technologii, pozostaje jeden problem, którego innowatorzy nie są w stanie rozwiązać: nieuchronność śmierci.
Współczesne dążenie do nieśmiertelności
Jednak według niedawnego artykułu1 opublikowanego w magazynie Newsweek zamożni inwestorzy z Doliny Krzemowej są zdecydowani rozwiązać dylemat śmiertelności człowieka.
Miliony dolarów są przekazywane organizacjom takim jak Methuselah Foundation, która ma ambitny cel „stworzenia świata, w którym 90-latkowie będą tak samo zdrowi jak 50-latkowie – do 2030 roku”. Inne projekty wydają się pochodzić prosto z historii science fiction, jak na przykład Inicjatywa 2045, której celem jest zastąpienie ludzkich ciał robotycznymi awatarami.
Krytycy tego ruchu szybko potępiają go jako donkiszotowski, twierdząc, że tylko odwleka to, co jest nieuniknione. Jeszcze inni podążają za modą, snując teorie2, jak długość życia wynosząca sto, dwieście lub tysiąc lat zmieni wszystko, co znamy.
Raj na ziemi?
W swoim wielkim dziele Rewolucja i Kontrrewolucja prof. Plinio Correa de Oliveira ostrzegał przed trwającym procesem zmierzającym do stworzenia rewolucyjnej utopii:
„W świecie tym Odkupienie dokonane przez naszego Pana Jezusa Chrystusa nie będzie odgrywało żadnej roli. Człowiek bowiem przezwycięży zło dzięki nauce i zamieni ziemię we wspaniały, technologiczny raj. A pewnego dnia przez ciągłe wydłużanie życia spodziewa się przezwyciężyć także i śmierć”.3
Obecne dążenie do coraz dłuższego życia i położenia kresu śmierci nie doprowadzi do raju... a przynajmniej do raju, który przypominałby prawdziwy raj: błogosławioną wizję Nieba.
Współczesny człowiek, podobnie jak jego przodkowie, musi zmierzyć się z rzeczywistością: każdy z nas kiedyś umrze, czy to za sto lat, czy za kilka chwil. Bez względu na to, jak dobre może być nasze życie na ziemi, nie ma możliwości osiągnięcia wiecznej błogości w Niebiańskim Raju bez śmierci. Kiedy umieramy, nasze ciała szybko zaczynają się rozkładać, ale nasze dusze żyją dalej.
Brak troski o duszę
Kościół od zawsze zalecał ludziom rozważanie czterech rzeczy ostatecznych: śmierci, sądu, nieba i piekła. Nasze życie na ziemi, niezależnie od tego, czy jest krótkie, czy długie, decyduje o tym, jak spędzimy wieczność. Z naturalnego punktu widzenia nasze dzieła pozostają po naszej śmierci, przede wszystkim poprzez naszych potomków i dziedzictwo naszych czynów.
Jednak z upływem czasu ludzkie wspomnienia blakną. Każda myśl, każde słowo i każdy czyn od pierwszej do ostatniej chwili naszego życia na tej ziemi zostanie rozliczone przez Wszechmogącego Boga. Świadomość tego faktu sprawiała, że nasi przodkowie traktowali życie bardzo poważnie, wiedząc, że każdy oddech może być ostatnim. Ta surowa prawda pomogła ukształtować niezliczoną liczbę osób, które traktowały życie poważnie, a tym samym przyczyniły się do największych osiągnięć cywilizacji chrześcijańskiej.
Obecne wysiłki zmierzające do wyeliminowania śmierci negują wszelką możliwość istnienia nieba, a tym samym wszelkie możliwe powody, aby żyć zgodnie z Dziesięcioma Przykazaniami i przestrzegać prawa moralnego. Dopóki plan Boży dotyczący życia i śmierci nie zostanie ponownie potraktowany poważnie przez jednostki i społeczeństwo jako całość, ludzie będą nadal żyć dłużej... ale nie lepiej.
Źródło: followingpadrepio.org
- http://www.newsweek.com/2015/03/13/silicon-valley-trying-make-humans-immortal-and-finding-some-success-311402.html.
- Por. The Week, „How 1,000-year lifespans could remake the economy” [Jak tysiącletnia długość życia mogłaby zmienić gospodarkę], http://theweek.com/articles/444638/1000year-lifespans-could-remake-economy, dostęp 3.11.2015.
- Plinio Corrêa de Oliveira, Rewolucja i Kontrrewolucja, Wydawnictwo KUL, Lublin 2022, s. 76.